Menu

  • Wydarzenia
  • Sport
  • Biznes
  • Kultura
  • Beskidy 112
  • Przyroda
28.04.2026 13:50
Autor: RED.
Kategoria: Zdrowie

"Zbiórki mają sens, gdy państwo nie jest w stanie zapewnić leczenia". Lekarz ocenia zbiórkę Łatwoganga

W Polsce zakończyła się największa w historii internetowa zbiórka charytatywna. Youtuber Łatwogang w ciągu dziewięciu dni zebrał ponad 250 mln zł na leczenie dzieci zmagających się z nowotworami. W akcję zaangażowały się zarówno tysiące Polaków, jak i znane osoby oraz największe firmy. Całość środków trafi do Fundacji Cancer Fighters, która od lat wspiera najmłodszych pacjentów onkologicznych.

 

Jak wyjaśnia w rozmowie z Medonetem Jakub Kosikowski, lekarz rezydent onkologii klinicznej i rzecznik prasowy Naczelnej Izby Lekarskiej, choć Narodowy Fundusz Zdrowia pokrywa większość kosztów leczenia dzieci z chorobami nowotworowymi, nie wszystkie terapie są refundowane. Nowoczesne leki, które już przynoszą efekty za granicą, często nie są jeszcze zarejestrowane w Europie i nie podlegają refundacji.

 

Kosikowski wskazuje, że obecnie prowadzona jest zbiórka dla dwuletniego Henia chorego na białaczkę. Istnieje lek, który mógłby pomóc chłopcu, jednak ze względu na trwającą rejestrację w Europie nie jest on refundowany. Dziecko nie może czekać na zakończenie tego procesu, dlatego lek musi zostać zakupiony prywatnie. Miesięczna kuracja revumenibem to koszt rzędu 250 tys. zł.

 

Znaczenie zbiórek i wyzwania rodzin

 

Kolejnym problemem, na który zwraca uwagę ekspert w Medonecie, są koszty pośrednie leczenia onkologicznego, zwłaszcza w hematoonkologii dziecięcej. Często jeden z rodziców musi niemal zamieszkać z dzieckiem w szpitalu, co wiąże się z rezygnacją z pracy i brakiem możliwości opieki nad pozostałymi dziećmi. Drugi rodzic zostaje sam z obowiązkiem utrzymania rodziny. Kosikowski podkreśla, że to ogromne obciążenie finansowe i organizacyjne, którego NFZ nie pokrywa — nie rekompensuje utraty pracy ani nie zapewnia wsparcia w codziennym funkcjonowaniu rodziny. W jego opinii, zbiórki mają sens, jeśli dotyczą leczenia lub wsparcia, którego państwo nie jest w stanie zapewnić z powodów formalnych lub systemowych.

 

Ekspert zaznacza, że choć kwota 250 mln zł robi wrażenie, to z perspektywy wydatków na onkologię może wydawać się niewielka. Jednak dla konkretnych rodzin i dzieci to realna pomoc. W Polsce każdego roku diagnozuje się około 1200 przypadków nowotworów u dzieci, więc takie wsparcie ma ogromne znaczenie.

 

Fundacja Cancer Fighters — historia i działalność

 

Fundacja Cancer Fighters została założona w 2015 r. przez Marka Kopyścia, który sam jako nastolatek zmagał się z nowotworem. Organizacja ma siedzibę w Gorzowie Wielkopolskim i od 2019 r. posiada status organizacji pożytku publicznego. Jej głównym celem jest wsparcie dzieci i dorosłych chorych na raka — zarówno finansowe, jak i organizacyjne oraz psychologiczne.

 

Marek Kopyść, prezes fundacji, przeszedł przez ciężką chorobę nowotworową jako 15-latek. W rozmowie z "Gazetą Lubuską" wspominał, że początkowo lekarze nie docenili powagi jego objawów, a dopiero szczegółowe badania wykazały ziarnicę złośliwą w IV stopniu zaawansowania. Dzięki wsparciu bliskich udało mu się pokonać chorobę, a swoje doświadczenia postanowił wykorzystać, najpierw angażując się w kampanie społeczne, a następnie zakładając fundację.

 

Obecnie Cancer Fighters to dynamicznie rozwijająca się organizacja, która prowadzi zbiórki na leczenie dzieci, organizuje wydarzenia charytatywne i kampanie społeczne. Fundacja finansuje profilaktykę, pokrywa koszty leczenia, zakupuje sprzęt medyczny oraz wspiera rodziny chorych dzieci w codziennych wyzwaniach. Wśród działań fundacji znajdują się m.in. mecze charytatywne, gale sportów walki czy kampanie informacyjne dotyczące profilaktyki raka. Przykładem jest współpraca z MPK Wrocław, gdzie komunikacja miejska została oznakowana materiałami edukacyjnymi. Fundacja kładzie także nacisk na wsparcie psychologiczne i organizacyjne dla rodzin swoich podopiecznych.

 

Wsparcie dla rodzin i transparentność działań

 

Marek Kopyść zwraca uwagę, że choroba nowotworowa dziecka to nie tylko wyzwanie zdrowotne, ale także ogromny kryzys finansowy dla całej rodziny. Wskazuje, że niektórzy rodzice nie mają środków na leki czy dojazdy, a choroba onkologiczna to nie tylko leczenie, ale także cała otoczka związana z codziennym funkcjonowaniem. Fundacja planuje uruchomić specjalną skrzynkę mailową, na którą będą mogły zgłaszać się osoby potrzebujące wsparcia.

 

Na ten moment nie są planowane kolejne zbiórki na taką skalę, jednak fundacja deklaruje, że nieustannie pracuje nad transparentnym rozdysponowaniem środków oraz słuchaniem potrzeb szpitali i rodzin. Kopyść zapowiada, że powołanie rady ekspertów ma pomóc w wypracowaniu najlepszych rozwiązań i zmianie przyszłości młodych pacjentów onkologicznych.

 

Zbiórka Łatwoganga to największa tego typu akcja charytatywna w Polsce, która może realnie odmienić życie tysięcy dzieci i ich rodzin. Fundacja Cancer Fighters zapewnia, że każda złotówka zostanie przeznaczona tam, gdzie jest najbardziej potrzebna.

 

źródło: medonet.pl

Copyright ©2026 Beskidy News


pełna wersja