Czasem o czyimś życiu decydują sekundy. Skoczowscy policjanci wiedzieli, jak się zachować.

Komisariat Skoczow

Wczoraj po godz. 9.00 funkcjonariusze zauważyli na ul. Morcinka w Skoczowie stojący na drodze samochód, który utrudniał ruch. Pojazd znajdował się na środku drogi, miał włączony silnik, a wokół niego biegała zaniepokojona kobieta, która widząc policjantów natychmiast zwróciła się do nich o pomoc. Jak się okazało, za kierownicą siedział nieprzytomny mężczyzna, który nie reagował na żadne bodźce i miał wyraźne problemy z oddychaniem. Policjanci natychmiast zaczęli działać. Wyciągnęli 71-latka z samochodu, udrożnili drogi oddechowe i aż do przyjazdu ratowników pogotowia kontrolowali czynności życiowe. Poszkodowany był nadal nieprzytomny, ale już bez przeszkód oddychał. Dalszej pomocy udzielili ratownicy medyczni. 71-latek odzyskał później przytomność i po badaniach został zwolniony do domu. Tylko dzięki braku obojętności ze strony kobiety oraz szybkiej reakcji policjantów ze Skoczowa nie doszło do tragedii.

Udostępnij

2
+2
0