[FELIETON] Porno a sprawa polska - Beskidy News

Używamy plików cookie, aby pomóc w personalizacji treści, dostosowywać i analizować reklamy oraz zapewnić bezpieczne korzystanie z serwisu. Korzystając z witryny, wyrażasz zgodę na gromadzenie przez nas informacji. Szczegóły znajdziesz w zakładce: Polityka prywatności.

Witaj,

Możesz zobaczyć informacje dotyczące tylko twojego powiatu, wybierając go z listy poniżej.

 

Nie pokazuj więcej tego okna

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Wszystko przez Staszka.

Już się wydawało, że tym razem przez okres wiosennego rozpasania przebrniemy suchą stopą, że chuci po cichu z ludzi ulecą, a pożądanie jakoś rozejdzie się po nogawkach. Ale nie. Poleciała jedna z ozorem do tabloidu, na Staszka nagadała - i zaczęło się wielkie rozprawianie o sprośnościach.

Pierwsza, w związku z wizytą Biedronia w Bielsku, zmobilizowała się nasza Fundacja Życie i Rodzina. Paru cnotliwych stanęło na moście z banerami przeciw homoseksualistom, zawczasu tłumacząc to stanie w internecie:

„Pod przykrywką edukacji wmawia się dzieciom, że masturbacja to nic złego, że należy czerpać jak najwięcej przyjemności z doznań seksualnych, pamiętając przy tym o antykoncepcji. W ten sposób napędzana jest zbrodnicza machina, pobudzająca nadmierne rozbudzenie seksualne (…). Zaobserwowano także wzrost przestępstw na tle seksualnym wśród nastolatków oraz uzależnienie od pornografii”.

Władza w Warszawie chyba to przeczytała, bo w Sejmie zaraz stanął pomysł, żeby ograniczyć suwerenowi dostęp do porno. Prorządowy publicysta Ziemkiewicz nawet się z tego ucieszył. Uważa bowiem, że porno kręci tylko lewaków, ponieważ lewaki to onaniści. Prawaków nie kręci, albowiem prawaki tylko na żywca. Więc na zakazie nie ucierpią.

Ja tam nie wiem. Ziemkiewicz na żywca? Wiem tylko, że porno to sprawa względna. Według słownika pornografią jest bowiem „wizerunek osób lub przedmiotów wywołujący podniecenie seksualne”. Dla jednego więc pornografią może być widok powabnego pana i atrakcyjnej pani wielowariantowo eksplorujących potencjał swoich ciał, a dla innego widok Ziemkiewicza na kacu, biskupa Głodzia umazanego actimelkiem, Pawłowicz z twarzą w cateringu czy choćby apaszka Jakubiaka. Osobę o nieoczywistej wyobraźni wyobrażenie nabrzmiałego kolana Prezesa może podniecać dalece bardziej niż wszystkie wdzięki Dody.

Bo różnych ludzi wciągają różne fenomeny i trudno mieć im za złe. Posła Klawitera z Prawicy Rzeczpospolitej, wbrew teorii Ziemkiewicza, pornografia wciągnęła bardzo, choć tylko na urywki zerkał. Ale już Wałęsę wciągnęło na starość noszenie gejowskich okularów w kolorze orange, Terleckiego - prawdopodobnie Mazurek, zaś Szyszkę rżnięcie (drzew) i pukanie (do bażantów).

I kto mi powie, co tu świńskie, a co niewinne? Wszystko, co w życiu smakowite, jest przecież kwestią wyobraźni. A wyobraźnia nie pies. Do budy nie zagonisz.

Wołk

Udostępnij

10
+5
5
Reklama

Pobierz bezpłatną aplikację

Informacje z Twojego powiatu na wyciągnięcie ręki.

Google Play

Logo Beskidy News
Masz dla nas informacje? Newsy? Widziałeś lub słyszałeś coś ważnego? Chcesz, aby Twoją sprawą zajął się reporter? Daj nam znać. Dyżurujemy całą dobę, reagujemy od razu.

 

Imię i nazwisko (*)
Podaj imię i nazwisko
E-mail (*)
Podaj adres e-mail
Temat (*)
Podaj temat
Wiadomość (*)
Napisz wiadomość
Załącznik
Dodaj załącznik
(gif, jpeg, jpg, png, zip)
Captcha (*)
Rozwiąż captchę