[FELIETON] Bluzgi na Rynku - Beskidy News

Używamy plików cookie, aby pomóc w personalizacji treści, dostosowywać i analizować reklamy oraz zapewnić bezpieczne korzystanie z serwisu. Korzystając z witryny, wyrażasz zgodę na gromadzenie przez nas informacji. Szczegóły znajdziesz w zakładce: Polityka prywatności.

Witaj,

Możesz zobaczyć informacje dotyczące tylko twojego powiatu, wybierając go z listy poniżej.

 

Nie pokazuj więcej tego okna

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

 W niedzielę na bielskim Rynku KOD Podbeskidzie organizuje happening "My jesteśmy Konstytucją - Bielsko Biała". Ludzie mają przyjść w koszulkach z wulgarnym napisem „Konstytucja”.

- Będziemy głośno skandować słowo obecnie w niektórych kręgach uznawane za nieprzyzwoite. Będziemy je z dumą nosić na piersi – zapowiadają organizatorzy.

Kto jeszcze nie ma koszulki, torby albo innej rzeczy ze wspomnianym brzydkim słowem, będzie mógł je sobie wymalować na tym, co ze sobą przyniesie.

KOD wykombinował, że urządzając w sercu patriotycznego Podbeskidzia zbiorowy bluzg, sprowokuje suwerena do rękoczynów. Wypowiadanie w przestrzeni publicznej lub prezentowanie na piśmie wspomnianego wulgaryzmu jest bowiem aktem przemocy, co uświadomił nam niedawno minister Brudziński. Po sławetnym przywaleniu przez działaczkę dolnoścląskiego wojewody z plaskacza w uśmiech opozycjonistce skandującej w Dniu Weterana słowo „konstytucja” Brudziński stwierdził bowiem, że pisowska urzędniczka odpowiedziała w ten sposób na agresję werbalną protestującej.

Otóż to.

Minister wyłuszczył wreszcie coś, co od dawna czekało na wyłuszczenie: pornografia semantyczna uprawiana w III RP za brukselskie srebrniki przez lata służyła lewakom do zaszczuwania suwerena, wpędzania go w zawstydzenie, rozbudzania kompleksów, ośmieszania.

Ale skończyło się. Pora przywrócić godność słowom napiętnowanym, pomóc powstać im z kolan, zdjąć stygmat z wyrażeń twardych, lecz niezakłamanych, bo swojskich i naszych. I skończyć z załganym bełkotem pseudoelit. Konstytucje prostytucje, koderaści pederaści, obywatele cwele, demokracje sracje.

Teraz mamy czas autentyzmu, czas skowytu patriotów, którym wreszcie pozwolono spuścić z gardła, duszy i zadu to, co przez lata musieli tam kisić. Że „zawsze i wszędzie policja jeb…na będzie”, że „wypierd…lać z uchodźcami”, że „jeb…ć islam”, że „pedały do gazu”. Teraz mamy parteitagi z pochodniami, radosne capstrzyki w błysku rac, czasem z bonusem typu bucior w grzbiet „lewackiej ku…wy” lub plaskacz w mordę pedała.

KOD Podbeskidzie powinien o tym pamiętać, nim w niedzielę na bielskim Rynku dopuści się kolejnego aktu werbalnej przemocy.

Wołk

Udostępnij

30
+22
8
Reklama

Pobierz bezpłatną aplikację

Informacje z Twojego powiatu na wyciągnięcie ręki.

Google Play

Logo Beskidy News
Masz dla nas informacje? Newsy? Widziałeś lub słyszałeś coś ważnego? Chcesz, aby Twoją sprawą zajął się reporter? Daj nam znać. Dyżurujemy całą dobę, reagujemy od razu.

 

Imię i nazwisko (*)
Podaj imię i nazwisko
E-mail (*)
Podaj adres e-mail
Temat (*)
Podaj temat
Wiadomość (*)
Napisz wiadomość
Załącznik
Dodaj załącznik
(gif, jpeg, jpg, png, zip)
Captcha (*)
Rozwiąż captchę