[FELIETON] Cyberkler, czyli Belzebub sobie pogrywa - Beskidy News

Używamy plików cookie, aby pomóc w personalizacji treści, dostosowywać i analizować reklamy oraz zapewnić bezpieczne korzystanie z serwisu. Korzystając z witryny, wyrażasz zgodę na gromadzenie przez nas informacji. Szczegóły znajdziesz w zakładce: Polityka prywatności.

Witaj,

Możesz zobaczyć informacje dotyczące tylko twojego powiatu, wybierając go z listy poniżej.

 

Nie pokazuj więcej tego okna

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Już za rok będę księdzem.

Umożliwi mi to gra komputerowa Priest Simulator (symulator księdza), która pod koniec 2019 pojawi się sklepach. Jej budowaniem zajmują się programiści jednej z żywieckich firm. Jak zapewniają, oferta będzie bogata, tj. „obejmie zróżnicowaną rozgrywkę oraz rozbudowany system reputacji i wyborów moralnych”. Priest Simulator ma być „grą z widokiem pierwszej osoby”, co w praktyce oznacza, że doświadczenia i przygody bohatera gracz będzie mógł brać do siebie - czyli poczuć się jak prawdziwy ksiądz.

Będę więc wreszcie mógł robić to, o czym zawsze marzyłem, lecz przed czym powstrzymywało mnie brzemię celibatu. Konkretnie: będę opieprzał wiernych na kazaniach, dusił grosz na kolędzie, w konfesjonale przepytywał dziewczyny ze sprośności i odprawiał pogrzeby, delektując się nad trumną wspominaniem draństw nieboszczyków. A za jałmużnę od parafian, której najpewniej mi nie braknie, w podziemiach plebanii urządzę sobie kameralny browar rzemieślniczy.

Wypuszczony już w przez firmę promocyjny trailer gry zdaje się moje intuicje potwierdzać. Ksiądz, którego oczyma oglądam świat, odwiedza zapuszczony dom, a tam na łóżku w opętańczych spazmach wije się apetyczne dziewczę w skąpym odzieniu, pilnowane przez gołego Belzebuba z flaszką w miejscu przyrodzenia. Używając kanonicznego w takich sytuacjach zaklęcia: „Ene due rike fake” staram się Złego przepędzić, ale dostaję łomot, więc w pośpiechu melinę opuszczam. Potem przed mszą spożywam coś mocniejszego, więc widok wiernych zza ołtarza trochę mi się zamazuje. A jeszcze później kasa za rozgrzeszenie dane jakiemuś zbirowi pozwala mi kupić magiczną strzelbę, z której na cmentarzu wygarniam Belzebubowi w bebechy…

Żyć, nie umierać!

Rzecz oczywista, Priest Symulator to rozrywka dla tych, którzy do roli księdza nie dorośli - czyli w istocie dla wszystkich poza księżmi. Zwłaszcza w Polsce. W tym rozumieniu gra będąca tanią karykaturą żywota typowego polskiego plebana, żywota upływającego, jak wiadomo, na postach i posłudze, w ubóstwie, modlitwie, cichości i czystości, nie zasługuje na nic poza wzgardą.

Dlatego będę w nią grał z obrzydzeniem.

Wołk

Trailer:

Udostępnij

7
+4
3
Reklama

Pobierz bezpłatną aplikację

Informacje z Twojego powiatu na wyciągnięcie ręki.

Google Play

Logo Beskidy News
Masz dla nas informacje? Newsy? Widziałeś lub słyszałeś coś ważnego? Chcesz, aby Twoją sprawą zajął się reporter? Daj nam znać. Dyżurujemy całą dobę, reagujemy od razu.

 

Imię i nazwisko (*)
Podaj imię i nazwisko
E-mail (*)
Podaj adres e-mail
Temat (*)
Podaj temat
Wiadomość (*)
Napisz wiadomość
Załącznik
Dodaj załącznik
(gif, jpeg, jpg, png, zip)
Captcha (*)
Rozwiąż captchę