[FELIETON] Chodnik, czyli blockbuster - Beskidy News

Używamy plików cookie, aby pomóc w personalizacji treści, dostosowywać i analizować reklamy oraz zapewnić bezpieczne korzystanie z serwisu. Korzystając z witryny, wyrażasz zgodę na gromadzenie przez nas informacji. Szczegóły znajdziesz w zakładce: Polityka prywatności.

Witaj,

Możesz zobaczyć informacje dotyczące tylko twojego powiatu, wybierając go z listy poniżej.

 

 

Wesprzyj nas na Patronite
patronite

 

 

Nie pokazuj więcej tego okna

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

W Ślemieniu otwarli chodnik.

Wydarzenie bez precedensu, więc i oprawa była najznamienitsza z tych, na jakie Starostwo Powiatowe w Żywcu mogło sobie pozwolić. 3 grudnia na trotuarze wzdłuż Krakowskiej stawiło się wielu wybitnych dygnitarzy żądnych przeciąć wstęgę rozpiętą na ozdobnych słupkach. W tym gronie brylowali: wicewojewoda Jan Chrząszcz, starosta Andrzej Kalata, wicestarosta Stanisław Kucharczyk, wójt gminy Jarosław Krzak i poseł PiS Kazimierz Matuszny. Część metafizyczną wziął na siebie proboszcz Ślemienia Tadeusz Augustynek, który chodnik poświęcił.

No i zrobiły się jaja. W lokalnych mediach zdjęcia wystrojonej gromadki uzbrojonej w przyrządy krawieckie – i kpiny. Że nie mieli czego otwierać, że wstydu nie mają, że kostkę Bauma kropią, że się dopchać do wstążki nie mogli, że się nudziło czy co. A w ogóle to szczęście mieli, że się tam wszyscy zmieścili i nikogo nie przejechało. Bo przecież wąsko.

Niskie to jednak szyderstwa i o niezrozumieniu sprawy świadczące. Oczywistym jest bowiem, że tak znakomite figury nie fatygowały się po to tylko, by celebrować równe ułożenie nawierzchni z betonu prasowanego drobnogabarytowego. Nie „pas komunikacji pieszych oddzielony od komunikacji kołowej na drodze” (jak pięknie rzecz ujęto na stronie starostwa) poświęcał ksiądz dobrodziej, a poseł Matuszny nie w tym celu tłukł się do jakiegoś Ślemienia, by się krawężnikami zachwycać.

To, co wydarzyło się 3 grudnia w Ślemieniu, wyrasta poza skalę powiatowej celebry, a nawet od niejednej państwowej ceremonii jest znamienitsze. Mieliśmy bowiem tego dnia do czynienia z czymś w naszej praktycznej do bólu ojczyźnie od dawna nie widzianym - z pięknym aktem świętowania codzienności, zwykłości życia, na którą w doraźnym galopie za pieniędzmi i karierą już dawno przestaliśmy zwracać uwagę.

Żyjemy, a jakobyśmy wcale nie żyli. Patrzymy, a nie widzimy. Przechodzimy i przegapiamy. Życie przegapiamy. W codziennym kłusie, w mechanicznej rutynie umykają nam smakowite drobiazgi, które są przecież esencją istnienia. Ta gładkość klamki w Urzędzie Stanu Cywilnego. Ten kwaśny bukiet spod pach suwerena w porannym busie z Jeleśni. Ta zwiędła nać marchwi na straganie pani Grażyny na małym Targu (pani Grażyna też zwiędła). Wielkie dziwowisko istnienia, malinowy chruśniak zwykłości, rajski ogród ulotnych fenomenów - ino my w tym świecie ślepi i głusi.

Dlatego performerom, którzy 3 grudnia spotkali się w Ślemieniu na chodniku przy Krakowskiej, należy się podziw, a nie szyderstwa. To niepokorni poeci codzienności, nienasyceni smakosze banału, piewcy nijakości podniesionej do rangi sztuki, dla niepoznaki tylko przebrani w garnitury i garsonki.

Z niecierpliwością czekam na kolejne pomysły, które rozwiną ten oryginalny ruch. Transmisja z porannych ablucji księdza dobrodzieja? Streaming ze spożycia ogórkowej przez wicewojewodę? Wypiekane tosty dla pana starosty? Blockbuster o tym, jak poseł Matuszny walczy z zaparciem?

Czemu nie? Niech się dzieje, jak by się miało wcale nie dziać.

Wołk

Udostępnij

12
+12
0
Reklama
Reklama
Fundacja Pomocy Dzieciom w Żywcu
Reklama

Pobierz bezpłatną aplikację

Informacje z Twojego powiatu na wyciągnięcie ręki.

Google Play

Logo Beskidy News
Masz dla nas informacje? Newsy? Widziałeś lub słyszałeś coś ważnego? Chcesz, aby Twoją sprawą zajął się reporter? Daj nam znać. Dyżurujemy całą dobę, reagujemy od razu.

 

Imię i nazwisko (*)
Podaj imię i nazwisko
E-mail (*)
Podaj adres e-mail
Temat (*)
Podaj temat
Wiadomość (*)
Napisz wiadomość
Załącznik
Dodaj załącznik
(gif, jpeg, jpg, png, zip)
Captcha (*)
Rozwiąż captchę