Zrzutka po pożarze hotelu dla psów - Beskidy News

Używamy plików cookie, aby pomóc w personalizacji treści, dostosowywać i analizować reklamy oraz zapewnić bezpieczne korzystanie z serwisu. Korzystając z witryny, wyrażasz zgodę na gromadzenie przez nas informacji. Szczegóły znajdziesz w zakładce: Polityka prywatności.

Witaj,

Możesz zobaczyć informacje dotyczące tylko twojego powiatu, wybierając go z listy poniżej.

 

Nie pokazuj więcej tego okna

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Czechowicki hotel dla psów funkcjonował od niedawna. Właściciele zbudowali go z drewna. To uatrakcyjniało miejsce, ale w sytuacji pożaru okazało się zgubne. Teraz trwa zbiórka w internecie.

O pożarze hotelu dla psów pisaliśmy TUTAJ. Pożary wybuchł 24 sierpnia o godz. 6.30 rano. Płomień szybko trawił okolice drewnianych kojców, a potem resztę budynków. Patrol straży miejskiej odnalazł jednego poparzonego psa na pobliskiej pętli autobusowej. Po chwili odnalazł się kolejny. Kilka innych zabrano do schroniska dla psów Reksio, ale niestety dwa nie przeżyły.

„Miłość do „ braci mniejszych ” od zawsze gościła w naszym życiu. Cały czas gdzieś w dalekich marzeniach i planach było otwarcie hotelu dla psów, który pełnił by rolę bezpiecznego schronienia dla zwierzaków.„ - czytamy na stronie zbiórki, którą zorganizowali właściciele obiektu.

Schronisko wybudowali zarabiając wcześniej między innymi ciężką pracą w charakterze kierowcy TIR-ów. Biznes prowadzili naprawdę niedługo, otworzyli go końcem czerwca tego roku.

„Był 24.08.2018 r o godz 6:20 obudził nas dziwny odgłos zza okna. Poderwaliśmy się na nogi, przez okno zobaczyliśmy że palą się kojce dla zwierząt. Gdy tylko zauważyłem płomienie, pobiegłem otwierać bramki kojców próbując ratować psy. Wiedziałem, że w środku znajdują się uwięzione zwierzęta, które nie mają najmniejszych szans na przeżycie. W boksach tego ranka przebywało osiem zwierząt, 6 piesków zostało uratowanych niestety, dwa z nich zginęły co wlewa jeszcze więcej smutku w nasze serca.” - tak wspominają początek feralnego dnia.

 Nie był ubezpieczony

 Z ogniem walczyło dziesięć zastępów straży pożarnej. Doszczętnie spłonęły boksy, w których przebywały zwierzęta oraz sąsiednia przybudówka. W niej miała powstać część zimowa hotelu dla psów. Spłonął również przydomowy garaż z całym wyposażeniem. Pożar naruszył ponadto konstrukcję dachu, powodując dziurę nad częścią mieszkalną oraz część elewacji budynku. Co gorsze, w czasie ratowania psów poparzeniu uległ właściciel obiektu. To też jeszcze nie wszystkie odsłony dramatu.

„Zabudowy hotelu dla psów nie zdążyliśmy jeszcze ubezpieczyć. Hotel był dla nas w chwili obecnej jedynym źródłem dochodu naszej rodziny.” - piszą poszkodowani.

 Zbiórka

Właściciele spalonego schroniska postanowili zorganizować zbiórkę pieniędzy, za pośrednictwem portalu zrzutka.pl. Prowadzona jest ona pod hasłem: "Odbudowa zniszczeń po pożarze hotelu dla psów".

„Zwracamy się do ludzi o dobrym sercu o finansowe wsparcie w celu odbudowy zniszczonej części domu. Pragnęlibyśmy jak najszybciej zabezpieczyć dach przed nadchodzącą jesienią. Dziękujemy za każdą wpłacaną złotówkę ! „ - wyjaśniają cel takiej kwesty.

Link do zbiórki znajduje się TUTAJ.

Udostępnij

1
+1
0
Reklama

Pobierz bezpłatną aplikację

Informacje z Twojego powiatu na wyciągnięcie ręki.

Google Play

Logo Beskidy News
Masz dla nas informacje? Newsy? Widziałeś lub słyszałeś coś ważnego? Chcesz, aby Twoją sprawą zajął się reporter? Daj nam znać. Dyżurujemy całą dobę, reagujemy od razu.

 

Imię i nazwisko (*)
Podaj imię i nazwisko
E-mail (*)
Podaj adres e-mail
Temat (*)
Podaj temat
Wiadomość (*)
Napisz wiadomość
Załącznik
Dodaj załącznik
(gif, jpeg, jpg, png, zip)
Captcha (*)
Rozwiąż captchę