Mikro- i nanoplastik coraz częściej wykrywane są w ludzkim organizmie. Najnowsze badania opublikowane w prestiżowym czasopiśmie "Nature Reviews Gastroenterology & Hepatology" sugerują, że te drobne cząstki mogą gromadzić się w wątrobie, prowadząc do jej uszkodzenia i rozwoju przewlekłych chorób. Naukowcy ostrzegają, że rosnąca produkcja plastiku może mieć poważne konsekwencje zdrowotne.
Produkcja tworzyw sztucznych na świecie stale rośnie, a wraz z nią zwiększa się liczba przypadków przewlekłych schorzeń wątroby, takich jak stłuszczeniowa choroba wątroby związana z zaburzeniami metabolicznymi (MASLD) czy marskość. Badacze zwracają uwagę, że w ciągu ostatnich dwudziestu lat systematycznie wzrasta stężenie mikro- i nanoplastiku w organizmach ludzi. Według najnowszych danych, w ludzkiej wątrobie średnia ilość nagromadzonych cząstek wynosi 433 μg/g tkanki.
Zgromadzone dotychczas dowody naukowe wskazują na kilka mechanizmów, przez które mikro- i nanoplastik mogą być toksyczne dla wątroby. Wyniki badań sugerują, że te cząstki mogą powodować stres oksydacyjny, zaburzać pracę mitochondriów oraz aktywować komórki gwiaździste wątroby, co sprzyja rozwojowi włóknienia — jednego z kluczowych etapów prowadzących do marskości.
Jak mikroplastik wpływa na wątrobę?
Prof. Paweł Rajewski, specjalista gastroenterologii i hepatologii, podkreśla w Medononecie, że obecny stan wiedzy nie pozwala jeszcze jednoznacznie stwierdzić, czy mikroplastik bezpośrednio uszkadza ludzką wątrobę. Zwraca uwagę, że dotychczasowe ustalenia opierają się głównie na badaniach eksperymentalnych, a rzeczywisty wpływ tych cząstek na zdrowie człowieka wymaga dalszych analiz. Według eksperta, wątroba jest jednym z narządów, w których mikro- i nanoplastik mogą się kumulować. Po przedostaniu się do organizmu przez układ pokarmowy lub oddechowy, cząstki te mogą przekraczać barierę jelitową, trafiać do krążenia wrotnego, a następnie być wychwytywane przez komórki Kupffera i zatoki wątrobowe.
Prof. Rajewski wyjaśnia w Medonecie, że mechanizmy uszkodzenia wątroby przez mikro- i nanoplastik są zbieżne z tymi, które opisują autorzy przeglądu. Wskazuje, że mogą one obejmować wzrost stresu oksydacyjnego, aktywację komórek Kupffera i odpowiedź zapalną, dysfunkcję mitochondriów, stres retikulum endoplazmatycznego, zaburzenia metabolizmu lipidów oraz zakłócenia w osi jelito—wątroba i mikrobiocie. Ekspert dodaje, że takie procesy mogą prowadzić do stłuszczenia i stłuszczeniowego zapalenia wątroby, a także aktywacji komórek gwiaździstych, co z kolei może być dodatkowym źródłem włóknienia tego narządu.
Mikroplastik a ryzyko MASLD
Coraz częściej pojawiają się pytania, czy rosnąca ekspozycja na mikroplastik może być jednym z czynników przyczyniających się do rozwoju metabolicznych chorób wątroby. Prof. Rajewski zaznacza, że istnieje hipoteza, według której kumulacja mikro- i nanoplastiku może być jedną z przyczyn wzrostu liczby pacjentów z MASLD, jednak obecnie nie ma zaleceń dotyczących oznaczania tych substancji u chorych. Ekspert zwraca uwagę, że mikro- i nanoplastik są obecnie analizowane jako potencjalny środowiskowy kofaktor progresji metabolicznej choroby wątroby, a także możliwy czynnik ryzyka raka wątroby. Jednocześnie podkreśla, że nie wiadomo jeszcze, czy większe ilości mikroplastiku obserwowane u pacjentów z marskością są przyczyną choroby, czy raczej skutkiem zmian zachodzących w uszkodzonym narządzie.
Plastisfera — nowe zagrożenie
Kolejnym problemem związanym z mikroplastikiem jest tzw. plastisfera, czyli biologiczna otoczka powstająca na powierzchni plastiku. Dzięki niej mikroplastik może przenosić różne szkodliwe substancje, w tym patogeny, geny oporności na antybiotyki oraz związki chemiczne, takie jak ftalany czy bisfenole.
Najważniejsze źródła ekspozycji na mikroplastik to m.in.:
- woda butelkowana — zwłaszcza plastikowe butelki i nakrętki,
- żywność pakowana w plastik,
- podgrzewanie jedzenia w plastiku — wysoka temperatura zwiększa uwalnianie cząstek,
- plastikowe pojemniki i butelki wielokrotnego użytku — szczególnie, gdy są zużyte, porysowane lub myte w wysokiej temperaturze,
- włókna z ubrań syntetycznych, dywanów, mebli i innych tworzyw,
- tekstylia syntetyczne — poliester, nylon, akryl; uwalniają mikrowłókna podczas noszenia i prania,
- opony samochodowe — ścieranie opon jest istotnym źródłem mikrocząstek trafiających do środowiska,
- kosmetyki i produkty higieniczne — niektóre mogą zawierać mikroplastik, choć regulacje w Unii Europejskiej ograniczają jego stosowanie,
- środowisko wodne i żywność — mikroplastik może trafiać do ryb, owoców morza, soli czy innych produktów, mikroplastik może być obecny, zwłaszcza w organizmach filtrujących, np. małżach.
Jak ograniczyć kontakt z mikroplastikiem?
Eksperci podkreślają, że choć nie ma powodów do paniki, warto ograniczać ekspozycję na mikroplastik tam, gdzie to możliwe. Prof. Rajewski zauważa, że sporadyczne spożywanie wody z plastikowych butelek nie powinno budzić niepokoju, jednak problemem może być codzienna, wieloletnia ekspozycja, zwłaszcza gdy butelki są przechowywane w wysokich temperaturach lub wielokrotnie używane.
Specjalista zaleca m.in.:
- unikanie podgrzewania jedzenia w plastikowych pojemnikach, szczególnie w kuchence mikrofalowej,
- ograniczenie spożywania wody z plastikowych butelek,
- unikanie długotrwałego przechowywania gorącego lub tłustego jedzenia w plastiku,
- ograniczenie używania zużytych lub porysowanych plastikowych pojemników i butelek,
- zmniejszenie ekspozycji na kurz i włókna syntetyczne poprzez regularne odkurzanie, wietrzenie i pranie ubrań syntetycznych w odpowiednich warunkach.
Prof. Rajewski podkreśla, że obecnie nie ma wystarczających dowodów na to, by mikro- i nanoplastiki pochodzące ze środowiska były bezpośrednią przyczyną uszkodzenia wątroby. Zwraca jednak uwagę, że prowadzone badania wskazują na możliwość ich kumulacji w tkance wątrobowej oraz na potencjalne mechanizmy uszkodzenia komórek tego narządu.
Biorąc pod uwagę wszechobecność plastiku i wyniki dotychczasowych badań, ekspert rekomenduje stopniowe ograniczanie jego użycia w środowisku domowym, co może pomóc zmniejszyć ekspozycję na potencjalnie toksyczne związki mikro- i nanoplastiku.
źródło: medonet.pl

