Jak daleko już są uczestnicy wyprawy rowerowej "Rozkręć wiarę" w drodzze z Żywca do La Salette?

la salette

Wpis na FB sprzed kilkunastu godzin:

"Wczesny ranek, musli, ciepłe mleko, oczy zaspane, czarna kawa z cukrem i start na przełęcz Grimsel. To niemożliwe. WSZYSCY chcieli jechać, choć umówione siedem przełęczy przed La SALETTE już za nami. Zatem osiem przełęczy i kierunek na nasz Cel. Nasza grupa w tym roku jest nie tylko mocna, ale raczej bardzo mocna. Z dnia na dzień jest coraz mocniejsza. Najmłodsi: Patryk, Szymon, Maciek, ale także i Ci, którzy po raz pierwszy zdecydowali się na coś takiego, jadą jak zawodowcy. Nie jest łatwo. Naprawdę jest ciężko na tym wyjeździe, nie tylko z jazdą, ale i z ogarnięciem wszystkiego. Każdy musi dbać o wszystko co ludzkie. W tym roku mamy ułatwienie związane z towarzyszącym nam samochodem. Mamy jedzenie na trasie i nie musimy szukać sklepów. Jesteśmy w krajach, w których konieczne jest poruszanie się ścieżkami rowerowymi na których nie ma przecież sklepów. Nie tracimy na to czasu. Jesteśmy wdzięczni p. Witoldowi Urbańcowi, Mateuszowi, a teraz p. Hubertowi i Monice Gach z córką Zuzią i Weroniką Wilczak. Cały czas nam służą na wyprawie.
Dziś było bardzo gorąco. Zjechaliśmy na dół w doliny i jest jeszcze cieplej. Pogoda nam dopisuje przez cały wyjazd. Dziś 1673 km upłynęło. Zostało nam jeszcze ok 400 km do La SALETTE. Powoli kończy się nasz wyjazd. Dziękujemy Bogu za każdą życzliwość na trasie od spotkanych ludzi. Prosimy Boga o opatrzność nad nami do końca. Księga Intencji jedzie cały czas z nami. Modlimy się wciąż podczas każdej Mszy Świętej".

Udostępnij

4
+4
0