[FELIETON] Sądne dni pod Beskidami - Beskidy News

Używamy plików cookie, aby pomóc w personalizacji treści, dostosowywać i analizować reklamy oraz zapewnić bezpieczne korzystanie z serwisu. Korzystając z witryny, wyrażasz zgodę na gromadzenie przez nas informacji. Szczegóły znajdziesz w zakładce: Polityka prywatności.

Witaj,

Możesz zobaczyć informacje dotyczące tylko twojego powiatu, wybierając go z listy poniżej.

 

Nie pokazuj więcej tego okna

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Diabeł bezczelnieje, a w ludziach krew się warzy. Zaczepni się zrobili, wredni. Nie usiedzą, tylko by podróżowali i protestowali. Dlatego na świecie coraz dziwniej się dzieje.
Na przykład w Jasienicy psy się zbiesiły i samopas latają...

...choć dobrze wiadomo, czyje one są. Ludzkie. Sprawa stała się poważna, więc radny Szimke postawił ją na radzie gminy, demaskując ciąg zależności: człowiek sobie bimba - pies idzie w teren – zwierzyna dzika się płoszy i wpada pod auto - człowiek już nie bimba. Co gorsza, walka ze zjawiskiem nie jest łatwa, bo zdaniem radnego kwestia przynależności psów do konkretnych właścicieli „to często temat owiany tabu”.
Jakbyśmy mało tabu mieli. Gender, golizna, poseł Pięta, a teraz psy na luzie.
W Bielsku sprawy zaszły jeszcze dalej, bo policjant, który za pomocą kury i kaczki nie poszanował człowieczej godności obywatela, pozostanie w zasadzie bezkarny. W maju zeszłego roku obywatel przyszedł na komendę, by zgłosić kradzież drobiu, lecz policjant kazał zaprotokołować, że to sam obywatel ptactwo zjadł. Obywatel żartu nie podchwycił i zgłosił w prokuraturze przestępstwo. Za poniewieranie osobą ludzką policjant poniósł karę z poważnego artykułu, od dożywocia jednak odstąpiono. Los ptactwa pozostaje nieznany.
Najbardziej wstrząsnęli jednak światem działacze antyaborcyjni, którzy w środę oblegali samotrzeć biuro poselskie Małgorzaty Pępek na żywieckim rynku. Przyszli zaprotestować, na tle baneru z wizerunkiem rzeczonej oraz zdjęciem martwego płodu, wykrzykując słowa potępienia.
Lider protestu, nazwisko Kasprzak, stwierdził, że zdjęcia martwych płodów nie są jakieś straszne. W każdym razie jego dzieciom nie szkodzą, mimo że „przewijają się” (zdjęcia, choć dzieci pewnie też) w ich domu: najmłodsze, dwuletnie, jeszcze nic nie rozumie, a pozostałe, lat 4 i 7, na odmienione nie wyglądają. Czyli pogłoski o tym, że w domu pana Kasprzaka straszy, to potwarz.
Ale ja i tak się lękam, bo dobrze pamiętam, jak źródła onej dziwności, której przejawem są psy owiane tabu, obywatel upokorzony kurą i nieustraszony Kasprzak, wyjaśniał swego czasu Dziad z „Konopielki”: świat staje na głowie, bo diabeł chce ulepszać. Diabłu mało, że krowa się cieli. On chce, żeby się źrebiła.
Znaki już wskazują, że stanie się tak, jak Dziad zapowiedział: „Krowy będą się źrebili, kobyły cielili, owieczki prosili. Chłop z chłopem spać będzie, baba z babą. Wilki latać będą, bociany pływać. Oszukaństwo. Złodziejstwo. Kurestwo”.
Jakbyśmy mało tabu mieli.


Wołk

Udostępnij

17
+14
3
Reklama

Pobierz bezpłatną aplikację

Informacje z Twojego powiatu na wyciągnięcie ręki.

Google Play

Logo Beskidy News
Masz dla nas informacje? Newsy? Widziałeś lub słyszałeś coś ważnego? Chcesz, aby Twoją sprawą zajął się reporter? Daj nam znać. Dyżurujemy całą dobę, reagujemy od razu.

 

Imię i nazwisko (*)
Podaj imię i nazwisko
E-mail (*)
Podaj adres e-mail
Temat (*)
Podaj temat
Wiadomość (*)
Napisz wiadomość
Załącznik
Dodaj załącznik
(gif, jpeg, jpg, png, zip)
Captcha (*)
Rozwiąż captchę