Menu

  • Wydarzenia
  • Sport
  • Biznes
  • Kultura
  • Zdrowie
  • Beskidy 112
  • Felietony
  • Przyroda
13.03.2026 17:19
Autor: RED.
Kategoria: Zdrowie

Wojna na Bliskim Wschodzie uderza w Polskie apteki

Konflikt na Bliskim Wschodzie wydłuża dostawy leków nawet o trzy tygodnie, podnosi koszty transportu i energii oraz zwiększa ryzyko niedoborów w polskich aptekach. Branża ostrzega: jeśli sytuacja się nie poprawi, dostępność kluczowych specyfików może być zagrożona — donosi serwis Medonet.

Transport leków pod presją. Droga do Europy coraz dłuższa

Zakłócenia w transporcie przez cieśninę Ormuz i Kanał Sueski, zamykane lotniska oraz rosnące ceny ropy już teraz wpływają na wydłużenie czasu dostaw. Jak zauważa Krzysztof Kopeć, prezes Krajowych Producentów Leków, statki z Azji coraz częściej omijają rejon konfliktu, obierając trasę wokół Rogu Afryki. To oznacza dodatkowe 4 tysiące mil i nawet 15-20 dni opóźnienia. – W portach robi się tłoczno, a w powietrzu brakuje miejsca dla transportu cargo, zwłaszcza z Indii – komentuje Kopeć w rozmowie z Medonetem.

Dłuższa i bardziej skomplikowana podróż surowców oraz gotowych leków zwiększa ryzyko uszkodzenia wrażliwych na temperaturę produktów, a także opóźnia procedury dopuszczenia do obrotu w Unii Europejskiej. Dodatkowo zamknięcia przestrzeni powietrznej utrudniają wysyłkę próbek farmaceutycznych, niezbędnych do wprowadzenia towaru na rynek UE.

Na to wszystko nakłada się wzrost cen ropy – kluczowego surowca dla transportu i produkcji leków. – Rosnące ceny energii przekładają się na wyższe wydatki na opakowania szklane, których produkcja jest energochłonna – tłumaczy Kopeć. – Zapowiadany jest także wzrost kosztów ubezpieczenia ładunków ze względu na ryzyko wojenne.

Efekt? Rynek transportu morskiego notuje rekordowe wzrosty cen czarteru supertankowców, a geopolityczne turbulencje wywindowały stawki frachtu powyżej poziomów z czasów pandemii.

Producenci leków: Europa musi być niezależna

Jak podkreśla Barbara Misiewicz-Jagielak, dyrektor ds. relacji zewnętrznych w Polpharmie, na razie podwyżki nie dotknęły jeszcze wszystkich producentów, ale branża spodziewa się wzrostu cen transportu i opakowań plastikowych, co bezpośrednio wpłynie na koszty produkcji leków. – Czekamy na ruch dostawców – przyznaje w rozmowie z serwisem Medonet.

Firma Servier czuje się bezpieczniej dzięki strategii produkcji API (substancji czynnych do leków) w krajach Unii Europejskiej. – Nasza warszawska fabryka produkuje niemal 100 proc. opakowań leków trafiających do polskich aptek – podkreśla Natalia Stasiakowska-Jabłońska, menedżer ds. komunikacji zewnętrznej w Servier. – Dzięki temu jesteśmy bardziej odporni na czynniki zewnętrzne, choć w dłuższej perspektywie nie można wykluczyć wzrostu cen energii, transportu i ubezpieczeń.

Czy grozi nam brak leków?

Bayer również monitoruje sytuację i wdrożył procedury bezpieczeństwa. – Nie chcemy spekulować na temat wpływu wojny na ceny i dostępność leków – zastrzega Margareta Szabó Gačková z firmy Bayer.

Eksperci nie mają jednak złudzeń: ryzyko niedoborów istnieje. – Największym problemem nie jest wzrost cen o kilka czy kilkanaście procent. Bardziej obawiam się, że niektórych leków może w Europie po prostu zabraknąć – ostrzega Krzysztof Łanda, były wiceminister zdrowia. Przypomina, że gdyby wprowadzono refundacyjny tryb rozwojowy (RTR), Polska byłaby dziś znacznie bezpieczniejsza pod względem dostępu do leków.

Lista zagrożonych preparatów jest długa – szczególnie tych, których substancje czynne produkowane są w Indiach i Chinach. W czasie pandemii COVID-19 były to m.in. leki przeciwgrypowe, stosowane w terapii HIV, dla pacjentów z chorobą Parkinsona, leki przeciwmalaryczne oraz środki przeciwbólowe i przeciwzapalne.

Ryzyka dla Polski: wzrost kosztów, opóźnienia i potencjalne niedobory

Jak podsumowuje Krzysztof Kopeć, największymi bezpośrednimi zagrożeniami są ograniczona przepustowość transportu lotniczego i morskiego, opóźnienia w wydawaniu pozwoleń na import oraz gwałtowny wzrost kosztów transportu, energii i ubezpieczeń. W perspektywie kilku tygodni konflikt może doprowadzić do niedoborów niektórych leków, zwłaszcza tych wymagających transportu przez najbardziej zagrożone szlaki.

Branża apeluje: kluczowe jest zwiększenie produkcji API w Europie i budowa niezależności od azjatyckich dostawców. Bez tego polscy pacjenci mogą wkrótce odczuć skutki globalnych napięć geopolitycznych na własnej skórze.

 

 

źródło: medonet.pl

Copyright ©2026 Beskidy News


pełna wersja