Menu

  • Wydarzenia
  • Sport
  • Biznes
  • Kultura
  • Beskidy 112
  • Przyroda
13.03.2018 15:09
Autor: Michał Cichy
Kategoria: Biznes

Śmieci jako pierwsza debata

Chodzi oczywiście o debatę przedwyborczą w Żywcu.

Kandydat na burmistrza w najbliższych wyborach samorządowych, Wojciech Bielewicz zabrał  głos po raz pierwszy w sprawie swojego programu. Prosiliśmy go o przekazanie kilku kwestii, tuż po ogłoszeniu, że zamierza kandydować. Jaką otrzymaliśmy odpowiedź?

„Program przedstawię po rozpoczęciu kampanii. Na dziś zapraszasz do współpracy wszystkich, którzy chcą prawdziwych zmian w Żywcu” - napisał nam Wojciech Bielewicz.

Dziś przedstawiciel Wolność Żywiec odpowiedział na apel burmistrza Szlagora odnośnie sprzątania śmieci.  Bielewicz na profilu społecznościowym, nawołuje do obniżenia opłat za śmieci i podatków. Opłaty za usuwanie zanieczyszczeń są już zawarte w podatkach dochodowych oraz od nieruchomości. Te opłaty, które – według Bielewicza – zawierają już w sobie koszty utylizacji odpadów i dalsze sprzątanie, to wyręczanie odpowiednich służb od obowiązków.

                                                                                                                                Skąd się to wzięło?

Sprawa swój początek ma we wczorajszej wypowiedzi burmistrza Antoniego Szlagora na profilu społecznościowym. W związku z tym, że po zejściu śniegów szczególnie uwidoczniło się zaśmiecenie miasta, jego włodarz zaapelował do mieszkańców, aby pomogli i czynnie włączyli się w uprzątnięcie zanieczyszczeń. Obiecał też, że położy szczególny nacisk na to, aby odpowiednie służby miejskie jak najszybciej i jak najskuteczniej zwalczały ten problem. Problem palący zawsze, ale szczególne w roku jubileuszowym. I wyborczym.

Co na to mieszkańcy?

Apel wywołał szybkie reakcje odbiorców. Co do faktu konieczności posprzątaniai raczej nie ma pośród mieszkańców Żywca i komentatorów tego apelu wielu kontrowersji. Wśród odzewu internautów, oprócz ogólnej aprobaty, można było też wyłowić wątpliwości nieco innego rodzaju: czy w mieście jest dostateczna ilość koszy na śmieci oraz czy są ustawione w odpowiednich miejscach oraz czy odpowiednio szybko są opróżniane. Przykładem tutaj jest rozległe nabrzeże Jeziora Żywieckiego. Tam nie tylko, szczególnie wiosną, odpadów z wszelkiego materiału jest zawsze dużo. Długo też można potem oglądać worki ze śmieciami, które po akcjach sprzątania były gromadzone w jednym miejscu i w tej lokalizacji przetrwały do wiosny.

Copyright ©2026 Beskidy News


pełna wersja