Dwa lata temu Olek, dzień po Pierwszej Komunii, wsiadł na hulajnogę elektryczną otrzymaną w prezencie. Kilka minut później jego mama biegła ulicą, szukając syna. Dziś, jak czytamy w Medonecie, chłopiec zmaga się z trwałymi skutkami wypadku, a jego historia zbiega się z wejściem w życie nowych przepisów o obowiązkowych kaskach dla najmłodszych.
— 6 maja o godz. 3 w nocy ze snu wyrwał mnie koszmarny sen. Znów widziałam, jak mój syn leży pod tym drzewem, nieruchomy, pozbawiony świadomości. Z jego nosa i czoła sączy się krew. Gdy się wybudziłam, dotarło do mnie, że dziś jest ten dzień — mijają dokładnie dwa lata od wypadku, który na zawsze zmienił życie Olka i nas wszystkich. W codziennej bieganinie, zupełnie o tym zapomniałam, ale podświadomość wiedziała i zesłała mi ten straszny sen jako przypomnienie — opowiada Daria, mama chłopca.
Daria wyjaśnia, że tego dnia szczególnie dziękowała Bogu i opatrzności, że nie skończyło się najgorszym. Może bowiem nadal być przy synu, słyszeć jego głos i go przytulać. Ma jednak świadomość, że wydarzenia z 6 maja 2024 r. będą do niej wracać do końca życia — przypomina o nich choćby ogromna blizna przecinająca głowę chłopca niemal na pół, którą wyczuwa za każdym razem, gdy myje mu włosy.
Obowiązkowe kaski dla dzieci od czerwca
Od 3 czerwca 2026 r. wszystkie osoby, które nie ukończyły 16. roku życia, muszą obowiązkowo korzystać z kasków ochronnych. Regulacja obejmuje rowery, hulajnogi elektryczne oraz urządzenia transportu osobistego, w tym deskorolki elektryczne. Opiekunom, którzy pozwolą podopiecznemu na jazdę bez właściwego zabezpieczenia głowy, grozi mandat sięgający 100 zł.
Komunijny prezent i wypadek Olka
Wypadek wydarzył się dzień po Pierwszej Komunii chłopca. Wśród prezentów znalazł się dar, który zaskoczył Darię — hulajnoga elektryczna. — Nikt nie pytał mnie ani o zdanie, ani o zgodę — przyznaje. Sprzęt był przeznaczony dla osoby dorosłej — duży i ciężki. Olek nie potrafił się od niego oderwać.
— Zajęłam się prezentami, które dostał i nagle usłyszałam dziwny trzask, a po chwili pisk opon. Od razu wiedziałam, że to mój Olek. Wybiegłam tak, jak stałam. Obok naszego domu zobaczyłam auto, pod nim hulajnogę. Olka nigdzie nie było. Instynktownie zaczęłam biec przed siebie, szukając syna wzrokiem. Leżał kilka metrów dalej, pod drzewem — wspomina Daria na łamach Medonetu. Po chwili na miejscu zjawiły się pogotowie i policja. — W pamięć wrył mi się obraz, jak jeden z ratowników wychodzi z ambulansu, obok stoi policjant, a on przecząco kiwa głową.
Śpiączka i obrzęk mózgu Olka
Lekarze stwierdzili u dziecka obrzęk mózgu z rozległym krwiakiem, złamania kości czaszki i twarzy oraz stłuczenie płuc. Stan był krytyczny. — Najpierw lekarze mówili, że nie wiadomo, czy Olek przeżyje (był w śpiączce, na OIOM-ie). Potem, że może być "rośliną", że może nie widzieć, że będzie niepełnosprawny. Scenariuszy było wiele, wszystkie czarne — relacjonuje Daria. Wierni w okolicznych parafiach odprawiali msze w intencji jego powrotu do zdrowia.
Po ponad tygodniu lekarze wyprowadzili dziecko ze śpiączki. — Kiedy się wybudził, w jego oczach zobaczyłam totalne przerażenie. Poznawał nas, ale nie wiedział, gdzie jest, co się stało, nie był w stanie mówić — opisuje Daria. Neurochirurg postawił diagnozę: trwałe i nieodwracalne uszkodzenie torebki wewnętrznej mózgu po prawej stronie, skutkujące porażeniem lewej strony ciała.
Olek musiał zacząć naukę życia od zera. — Olek był w pieluszce, bezbronny jak niemowlę. Wszystkiego musiał uczyć się od nowa. Na początku porozumiewał się z nami tylko oczami, a kiedy zaczął już wypowiadać słowa, usłyszałam zdanie, którego nie zapomnę: "Mamo, przepraszam cię" — wspomina kobieta. Jak dodaje, w tamtym czasie stała się chyba najlepszą aktorką na świecie, udając przed synem, że nic się nie wydarzyło.
Epidemia urazów czaszkowo-mózgowych u dzieci
Urazy ośrodkowego układu nerwowego odpowiadają za 40-50 proc. zgonów pacjentów z obrażeniami. Co istotne, śmiertelny uraz mózgu nie zawsze wiąże się z widocznymi oznakami zewnętrznymi. — Przy śmiertelnym urazie mózgu wcale nie musi lać się krew, nie musi dojść do żadnych widocznych uszkodzeń: otarć, siniaków, pękniętej skóry. Na zewnątrz może nie być żadnych oznak, że w mózgu doszło do katastrofy — i tak dzieje się przy najgorszym typie urazu, częstym m.in. przy wypadkach z hulajnogami: rozlanym urazie aksonalnym (tzw. DAI) — tłumaczy neurolog dr hab. n. med. Olga Milczarek.
Specjalistka wyjaśnia mechanizm tego uszkodzenia. — Dochodzi wtedy do pęknięcia połączeń między komórkami nerwowymi (aksonów) i może się to dziać w różnych obszarach mózgu. Tego typu zniszczenia są nieodwracalne. Skutek może być taki, że człowiek zmieni się w "warzywo" i niestety bardzo często tak się dzieje. Dlatego właśnie urazy czaszkowo-mózgowe decydują o tym, czy pacjent przeżyje, jakie będą rokowania i jego życie po wypadku.
Wzrost obrażeń u najmłodszych pacjentów
Liczba takich przypadków wśród najmłodszych pacjentów gwałtownie rośnie. — Niestety, obecnie mamy dosłownie epidemię urazów czaszkowo-mózgowych u dzieci: wstrząsów i stłuczeń mózgu, móżdżku, pnia mózgu, również tych najgorszych — DAI — przyznaje lekarka. Szczyt obrażeń przypada na okres wiosenno-letni, kiedy dzieci masowo wsiadają na rowery, hulajnogi, skutery i rolki. Z jej obserwacji wynika, że 99 proc. małych pacjentów z urazami głowy trafiających na oddział nie miało założonego kasku — tak było również w przypadku Olka.
Specjalistka przytacza także historię czteroletniego dziecka, które po raz pierwszy wsiadło na rowerek, przejechało 2 m i upadło, uderzając głową w krawężnik. Doszło do wieloodłamowego złamania czaszki i powstania krwiaków. Ten przypadek pokazuje, że nawet niewielka prędkość może doprowadzić do poważnych obrażeń.
Prędkość hulajnóg elektrycznych a ryzyko
— Jako neurolog, ale też mama, powiem wprost: porządny kask to najlepsza inwestycja w swoje dziecko. Tymczasem na ulicach widzę całą masę rodziców, którzy jeżdżą ze swoimi dziećmi na rowerach i żadne z nich kasku nie ma. Absolutnie nie rozumiem ich podejścia, to tak, jakby sami prosili się o tragedię — przekonuje dr Milczarek. Lekarka wspomina również niedawnego pacjenta umierającego na intensywnej terapii po wypadku na hulajnodze elektrycznej. Sprzęt ten potrafi rozpędzić się do 70, a czasami nawet 100 km na godz., co stwarza poważne zagrożenie.
Określenia takie jak "maszyny śmierci", "cisi zabójcy" czy nazywanie użytkowników "dawcami narządów" funkcjonują w środowisku medycznym nie bez powodu — są mocne, ale jak podkreśla specjalistka, trafne.
Niedowład lewej ręki Olka
Chłopiec przeszedł leczenie i rehabilitację jak pacjent po udarze. Po dwóch latach wiadomo, że pełnej sprawności nie odzyska — niedowład lewej ręki pozostanie z nim na stałe.
Daria opisuje niedawną sytuację, gdy bawili się z synem piłeczką. Chłopiec zapomniał, że w drugiej ręce trzyma babeczkę — dłoń mimowolnie się zacisnęła i zmiażdżyła ciastko. Akceptacja własnego ciała przyszła nie od razu. — Bywały chwile, że nie pozwalał nam dotykać tej ręki, mówił, że chciałby ją odciąć. Ten czas minął — mówi Daria. Teraz priorytetem jest zapobieganie przykurczom i nauka mózgu lepszej kontroli nad kończyną.
Psychoterapia i kryzysy nastolatka
Konsekwencje wypadku odbiły się również na psychice nastolatka. — Na początku mówił, że skoro taki wypadek go nie złamał, to nic go nie pokona. Potem zaczęło do niego docierać, że wcale tak nie jest. Przyszło załamanie i myśli rezygnacyjne. Często pytał, dlaczego w ogóle przeżył, mówił, że jest gorszy od innych, nic nie wart. Nie potrafiłam mu pomóc i tego wytłumaczyć, dlatego z tymi problemami od razu poszliśmy do specjalisty — opowiada Daria. Chłopiec rozpoczął psychoterapię, która trwa do dziś.
Poza niedowładem lekarze nie stwierdzili u Olka innych śladów uszkodzeń układu nerwowego. Jest inteligentnym uczniem, który nie ma problemów z logicznym myśleniem i samodzielnie radzi sobie w codziennych czynnościach. Daria podkreśla, że pomimo trudnych przeżyć mieli ogromne szczęście, a doświadczenie nauczyło ją cieszyć się z najprostszych rzeczy.
Skuteczność kasku w liczbach
Badania jednoznacznie potwierdzają wartość ochrony głowy podczas jazdy. — Badania pokazały, że zakładanie go redukuje liczbę śmiertelnych urazów przynajmniej o 60-70 proc. — Powiem więcej, dobrze dobrany kask przejmuje nawet 80 proc. energii urazu (dobrze dobrany, czyli nie za luźny, nie starszy niż pięć lat). Mówiąc krótko: kask ratuje życie i nie ma w tym żadnej przesady — mówi neurolog wprost.
Dr Milczarek zwraca uwagę, że większość państw europejskich już wcześniej wprowadziła obowiązek noszenia kasków podczas jazdy rowerem czy hulajnogą. Polska, obok Niemiec i Holandii, należała do trzech krajów, które takich przepisów nie miały. Nowe regulacje wchodzą w życie 3 czerwca 2026 r.
— O "ustawę kaskową" walczyłam z moim kołem naukowym od lat i nareszcie się doczekałam. Uważam jednak, że powinna ona obejmować wszystkich, bez względu na wiek, tak jak w innych państwach europejskich, a sam mandat mógłby być wyższy (obecnie kara wynosi do 100 zł) — podkreśla dr Milczarek. — Niemniej jednak jest to krok w bardzo dobrym kierunku. Takie prawo to dla mnie dowód, że stajemy się państwem, które czuje się odpowiedzialne za swoich obywateli i chce zabezpieczać ich przed utratą zdrowia i życia.
źródło: medonet.pl




![[b] Józef Kufel Nieruchomości 1](/images/promo/a1/kufel/01_copy.jpg)
![[b] Józef Kufel Nieruchomości 2](/images/promo/a2/kufel/02.jpg)
![[b] Józef Kufel Nieruchomości 3](/images/promo/a3/kufel/03.jpg)
![[b] Józef Kufel Nieruchomości 4](/images/promo/a4/kufel/04.jpg)
![b] Józef Kufel Nieruchomości 1](/images/promo/a2/kufel/06_copy.jpg)
![[b] Józef Kufel Nieruchomości 2](/images/promo/a2/kufel/07_copy.jpg)
![[b] Józef Kufel Nieruchomości 3](/images/promo/a2/kufel/08_copy.jpg)
![[b] Józef Kufel Nieruchomości 4](/images/promo/a2/kufel/09_copy.jpg)
![[b] Józef Kufel Nieruchomości 1](/images/promo/a3/kufel/11_copy.jpg)
![[b] Józef Kufel Nieruchomości 2](/images/promo/a3/kufel/12.jpg)
![[b] Józef Kufel Nieruchomości 3](/images/promo/a3/kufel/13_copy.jpg)
![[b] Józef Kufel Nieruchomości 4](/images/promo/a3/kufel/14.jpg)
![[b] Józef Kufel Nieruchomości 1](/images/promo/a4/kufel/16.jpg)
![[b] Józef Kufel Nieruchomości 2](/images/promo/a4/kufel/17.jpg)
![[b] Józef Kufel Nieruchomości 3](/images/promo/a4/kufel/18.jpg)
![[b] Józef Kufel Nieruchomości 4](/images/promo/a4/kufel/19.jpg)
![[b] OPTYK](/images/promo/b/optyk/optyk.jpg)
![[c] listdosasiada.pl](/images/1.png)
![[b] krezus](/images/promo/b/krezus/krezus.jpg)
![[c] Stefczyk](/images/promo/b/stefczyk/370_2021-STEFCZYK_SF-Pozyczka-Online-Zywiec-baner-970x250-AD2.gif)





![[b] listdosasiada.pl](/images/promo/d1/listdosasiada.pl/2.png)
![[c] Sprzedam Kupię](/images/promo/d1/sprzedamkupie/baner2.jpg)
![[c] Fundacja Pomocy Dzieciom Fundacja Pomocy Dzieciom w Żywcu](/images/promo/d1/fundacja_pomocy_dzieciom/FundacjaPomocyDzieciomA1.jpg)
![[c] Spotted - Tresna - Porąbka](/images/promo/d1/spotted_tresna/baner.jpg)
![[b] Bella](/images/promo/d1/bella/bella.jpg)
![[z] Leonardo](/images/promo/d1/leonardo/baner1.jpg)
![[z] Okrzesik Kolonko Studio Dekoral](/images/promo/d1/okrzesik/baner1.jpg)



![[z] GIT Studio](/images/promo/d1/git_studio/git.jpg)
![[b] House of Vintage](/images/promo/d2/hov/house-of-vintage.jpg)
![[z] Spotted Jeleśnia](/images/promo/d2/spotted-jelesnia/spotted-jelesnia.jpg)
![[z] Sprint Żywiec](/images/promo/d1/sprint/sprint.jpg)


