Palił się hotel dla psów - Beskidy News

Używamy plików cookie, aby pomóc w personalizacji treści, dostosowywać i analizować reklamy oraz zapewnić bezpieczne korzystanie z serwisu. Korzystając z witryny, wyrażasz zgodę na gromadzenie przez nas informacji. Szczegóły znajdziesz w zakładce: Polityka prywatności.

Witaj,

Możesz zobaczyć informacje dotyczące tylko twojego powiatu, wybierając go z listy poniżej.

 

 

Wesprzyj nas na Patronite
patronite

 

 

Nie pokazuj więcej tego okna

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Pożar wybuchł około godz. 6.30 w Czechowicach - Dziedzicach. Ogień trawił okolice kojców dla psów. Niestety nie wszystkie przeżyły, a jeden jest poszukiwany.

Strażacy wezwani zostali  do pożaru budynku przy ulicy Lipowskiej, gdzie znajduje się hotel dla psów.

"Po dojeździe do miejsca zdarzenia ogniem objęte były kojce dla psów, garaż, pomieszczenie nad garażem oraz drewniana wiata. Do budynku wprowadzono ratowników wyposażonych w aparaty ochrony dróg oddechowych, z zewnątrz podano prądy wody w natarciu na ogień oraz w obronie pomieszczeń mieszkalnych. Po opanowaniu sytuacji i ugaszeniu pożaru przystąpiono do prac rozbiórkowych. Przyczynę pożaru ustalać będzie policja." - brzmi informacja OSP Czechowice - Dziedzice. 

Na miejsce został wysłany ecopatrol straży miejskiej. Po rozmowie z okolicznymi mieszkańcami ustalił, że w wyniku pożaru został poparzony jeden pies i uciekł w kierunku drogi Dk-1. Patrol udał się w rejon wskazany przez mieszkańców i znalazł przy pętli autobusowej psa, który miał poparzoną sierść, pysk oraz łapy a także miał problemy z jedną łapą. Zaopiekowali się nim sąsiedzi. Pies szukał schronienia i gdy tylko zobaczył radiowóz i strażnik otworzył drzwi ten schował się pod siedzenie kierowcy i nie chciał go opuścić. Strażnicy pozostawili zwierzaka w samochodzie aby czuł się bezpiecznie.

Na miejsce wezwano schronisko Reksio celem zabrania i leczenie pieska. Po chwili zjawił się kolejny mieszkaniec mówiąc, że na swojej posesji trzyma psa który uciekł z hotelu dla psów. Był to owczarek niemiecki, który nie ucierpiał w pożarze. Obydwa pieski zostały zabrane do schroniska. Strażnik przeprowadził rozmowę z właścicielką schroniska, która oświadczyła że było 8 psów. Z ecopatrolu wynika, że 5 psów (wraz z zabranymi przez schronisko) ocalało, dwa spłonęły a jeden jest poszukiwany. To buldog francuski, który był widziany jak ucieka w kierunku ulicy Cienistej lecz nie chciał się dać złapać. Piesek bywa agresywny. Jeśli ktoś go widział bądź złapał, proszony jest o kontakt ze strażą miejską w Czechowicach-Dziedzicach pod nr. tel. 986 lub 32 215 54 921.

Udostępnij

1
0
1
Reklama

Pobierz bezpłatną aplikację

Informacje z Twojego powiatu na wyciągnięcie ręki.

Google Play

Logo Beskidy News
Masz dla nas informacje? Newsy? Widziałeś lub słyszałeś coś ważnego? Chcesz, aby Twoją sprawą zajął się reporter? Daj nam znać. Dyżurujemy całą dobę, reagujemy od razu.

 

Imię i nazwisko (*)
Podaj imię i nazwisko
E-mail (*)
Podaj adres e-mail
Temat (*)
Podaj temat
Wiadomość (*)
Napisz wiadomość
Załącznik
Dodaj załącznik
(gif, jpeg, jpg, png, zip)
Captcha (*)
Rozwiąż captchę