Co jeszcze skrywa żywiecka kampanila? [ZDJĘCIA] - Beskidy News

Używamy plików cookie, aby pomóc w personalizacji treści, dostosowywać i analizować reklamy oraz zapewnić bezpieczne korzystanie z serwisu. Korzystając z witryny, wyrażasz zgodę na gromadzenie przez nas informacji. Szczegóły znajdziesz w zakładce: Polityka prywatności.

Witaj,

Możesz zobaczyć informacje dotyczące tylko twojego powiatu, wybierając go z listy poniżej.

 

 

Wesprzyj nas na Patronite
patronite

 

 

Nie pokazuj więcej tego okna

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Bicie dzwonów oznaczało, że w Żywcu dzieje się coś ważnego, i gromadziło na rynku mieszkańców miasta. Teraz dzwonnica jest głównie atrakcją turystyczną.

główne copy copy copy copy copy copy copy copy

Szkic dzwonnicy żywieckiej z 1583 r. znaleźć można w dziejopisie dawnego wójta miasta Andrzeja Komonieckiego.  - Dzwonnica wyglądała wtedy całkiem inaczej niż ta obecna. Była drewniana i miała wysoką iglicę - mówi Dorota Firlej z Muzeum Miejskiego w Żywcu. - Po pożarze w 1721 r. dzwonnica prezentowała się już całkiem inaczej. Był to budynek kamienny ufundowany  przez Franciszka Wielopolskiego - tłumaczy nasza rozmówczyni i podkreśla, że żywieckie dzwony od czasów średniowiecznych pełniły bardzo ważną rolę. - Oznajmiały wszystkie ważne wydarzenia. Po usłyszeniu bicia dzwonów ludzie schodzili się na rynek - chcieli wiedzieć co się dzieje - mówi Dorota Firlej.

Inspiracja z Włoch

Warto wspomnieć o tym, że żywiecka dzwonnica nie jest wmurowana w świątynię. – To wolnostojący budynek, często mówiąc o nim stosuję termin „kampanila” co oznacza włoskie, stojące dzwonnice. Można więc nazwać naszą dzwonnicę „żywiecką kampanilą” - mówi pani Dorota.

Nasza rozmówczyni podkreśla, że efektowne jest usytuowanie budynku między kamienicami, na rogu rynku. To przyciąga turystów.

Ważnym elementem dzwonnicy jest bania znajdująca się na samym szczycie pod krzyżem. W 2001 r. konserwatorzy odnawiający dach znaleźli w niej cenne dokumenty od 1723 r. do 1914 r. Są to dawne pocztówki i fotografie, druki z różnych instytucji m.in. z kasy oszczędności czy szkoły realnej, monety czy szklana butelka z napisem „A. Glasner z Zabłocia”.

To, co ważne dla miasta

Z dokumentów możemy dowiedzieć się m.in. kto w danym okresie czasu zarządzał miastem, jaka była liczba ludności czy jakie inwestycje przeprowadzane były w Żywcu. W piśmie z 1902 r. czytamy: „Ze spraw toczących się właśnie w gminie zasługują na wspomnienie: budowa rzeźni miejskiej, którą gmina projektuje kosztem 160 tys. koron, gazowni kosztem 230 tys. koron i towarzystwa gimnastycznego „Sokoli” kosztem 50 tys. koron. Dodatkowo gmina stara się o założenie w mieście szkoły realnej. Miasto powiatowe Żywiec liczy obecnie 4895 mieszkańców, a według dawnego przywileju nie mieszka tu ani jeden Żyd. Stale przebywa tu właściciel miasta żywieckiego arcyksiążę Karol Szczepan wraz z rodziną.”

Natomiast w dokumencie z 1914 r. możemy przeczytać: „Czytelnicy, którzy da Bóg w wolnej Polsce żyć będziecie, gdy dokument ten odnajdziecie osądźcie, czy obowiązek nasz dobrze spełniliście i za dusze nasze zanieście pokorne modły przed tron Boży.”

Wszystkie  pamiątki odnalezione w bani przechowywane są w magazynach żywieckiego muzeum. Prezentowane są przy okazji muzealnych wystaw czasowych.

Udostępnij

2
+1
1
Reklama

Pobierz bezpłatną aplikację

Informacje z Twojego powiatu na wyciągnięcie ręki.

Google Play

Logo Beskidy News
Masz dla nas informacje? Newsy? Widziałeś lub słyszałeś coś ważnego? Chcesz, aby Twoją sprawą zajął się reporter? Daj nam znać. Dyżurujemy całą dobę, reagujemy od razu.

 

Imię i nazwisko (*)
Podaj imię i nazwisko
E-mail (*)
Podaj adres e-mail
Temat (*)
Podaj temat
Wiadomość (*)
Napisz wiadomość
Załącznik
Dodaj załącznik
(gif, jpeg, jpg, png, zip)
Captcha (*)
Rozwiąż captchę